sobota, 16 marca 2013

SZAFA: Motyw ludowy - Farbotka

Dzisiejszy post postanowiłam poświęcić marce Farbotka. Z jej właścicielką znamy się już kilka miesięcy.
Jest niezwykłą kobietą, która robi jeszcze bardziej niezwykłe rzeczy. Mowa oczywiście o filcowych torebkach, butach i sukienkach z haftem ludowym.
W lipcu 2012 roku organizowałam swój pierwszy pokaz mody Atelier Kobiety. Właśnie wtedy poznałam Julianę. Ubrała modelki w śliczne, klasyczne, ale zarazem bardzo kolorowe sukienki. Ja do jej stroju zaprojektowałam fascynatory.






Projektantka marki "Farbotka" to kobieta, która ciężko pracuje na swój sukces. Jej torebki są wykonane z niezwykłą dbałością. Każdy model przechodzi przez jej ręce, jest dokładnie sprawdzany pod względem jakości i wykonania. Farbotka charakteryzuje się cudowny design i niepowtarzalnym efektem końcowym. Dziś  "Farbotka" proponuje nam torebki, etui na tablety, poduszki, sukienki, a także przepiękne buty.










Julia w swoich projektach sięga do korzeni słowiańskich, pokazując tym samym bogactwo ich kultury. Produkty Farbotki, to już nie tylko dobry i ciekawy design, to spotkanie z ludową twórczością. Postanowiłam porozmawiać z Juliną właśnie jej korzeniach, jak i o samej marce.


 Skąd pomysł na filcowe torebki z motywem ludowym? Identyfikujesz się z rodowymi korzeniami Białorusi, z której pochodzisz? I skąd nazwa „Farbotka”?
Zaczęło się od pomysłu tworzenia czegoś autorskiego. Wynika to z tego, że mam charakter, który nie pozwoliłby mi usiedzieć w biurze przez 8 godzin na dobę, 7 dni w tygodniu.
Pierwsze torebki były z różnorodnych dostępnych materiałów, jednak filc wydał mi się od nich o wiele ciekawszy, bardziej plastyczny. Jego surowa faktura okraszona motywem folklorystycznym to bardzo ciekawe połączenie, które umożliwia łączenie dwóch cech – użyteczności i piękna. Białoruś to mój kraj pochodzenia, bardzo lubię odwiedzać rodzinne strony. W swojej twórczości zawieram właśnie tę słowiańską nostalgię, która została mi zaszczepiona w dzieciństwie.
Nazwę dla marki stanowi moje nazwisko rodowe. Chociaż dla mnie „Farbotka” brzmi zupełnie zwyczajnie, to znajomi z Polski uświadomili mi, że tutaj ma nieco egzotyczny wydźwięk i łatwo zapada w pamięć.

Dlaczego wybrałaś właśnie Polskę, jako miejsce realizacji swoich twórczych pomysłów?
Przyjechałam do Polski, aby tu studiować, nie zastanawiałam się wtedy nad tym jak potoczą się moje losy zawodowe. Zostałam na dłużej, na skutek wielu okoliczności, nawiązałam przyjaźnie i znajomości, które trzymają mnie jak rodzinny dom. Polska coraz mocniej wspiera indywidualną przedsiębiorczość, wiec popłynęłam tym nurtem. Ponadto jest tu szacunek dla tradycji, ludowego wzornictwa, które niezmiennie mnie inspiruje.

Jak wyglądały początki Twojej działalności?
Początkowo tworzyłam takie wyroby artystyczne jak kolczyki czy bransoletki. Jednak to nie pozwalało mi się w pełni realizować, bo pomysłów było coraz więcej. Wśród nich był również ten na torebkę o prostym fasonie, z łowickim haftem, czyli mój pierwszy projekt.

Jak długo marka „Farbotka” jest już na rynku?
Marka istnieje od około 2 lat, chociaż wcześniej były inne nieśmiałe próby rozpoczęcia własnej działalności. 

Ciężko pracujesz.. Praca, która jest naszą pasją potrafi pochłonąć nas całkowicie. Jak dużo czasu spędzasz w pracowni?
Faktycznie dużo czasu poświęcam na pracę, ale nie liczę w to jedynie czasu spędzanego w pracowni. Praca to przecież także wyjazdy na targi, organizacja pokazów, dystrybucja, nawiązywanie nowych kontaktów i podtrzymywanie istniejących. W pracowni jestem codziennie, bo zawsze jest tam coś do zrobienia. Bywa jednak i tak, że w nocy kolejny pomysł nie pozwala mi zasnąć, dlatego uważam że bycie projektantką jest jak praca na trzech etatach…

Uważasz, że osiągnęłaś sukces na miarę swoich marzeń?
Moim marzeniem było, aby realizować się twórczo w ciekawym zawodzie. To dzieje się cały czas, więc trudno uchwycić tę chwilę i powiedzieć sobie „to jest to”. Sukcesem jest dla mnie na równi kolejna klientka zadowolona z torebki, jak  i uznanie w branży. Ciągle pojawiają się kolejne szczyty do osiągnięcia.

Jak długo twa praca nad jedną torebką?
Od pomysłu do realizacji mija kilka dni lub tygodni, czasem pomysł musi zaczekać. Gdy są już przygotowane szablony i wzory, to uszycie od postaw jednej torebki zajmuje około 2-3 dni.

Projektując kierujesz się obowiązującymi trendami w modzie?
Trendy w modzie są pewną podpowiedzią, w którą stronę się kierować. Jednak poleganie tylko na obowiązujących nurtach byłoby powielaniem tego, co już istnieje. Dlatego stawiam na oryginalne, autorskie wzory, inspirowane kulturą ludową.

Były sukienki, torebki, etui, buty.  Czym  zaskoczy nas jeszcze Farbotka?
Pod tym względem nie mogę zdradzić za wiele, ponieważ nie byłoby to już zaskoczenie. Powiem tylko że w wyobraźni widzę już kolejne projekty, które mnie samą zaskakują.

Gdzie można kupić produkty „Farbotki”?
Najprościej nabyć produkty marki przez Internet, zainteresowanych zapraszam na moja stronę www.fabrotka.pl , gdzie znajdują się również odnośniki do innych stron z folkową twórczością.

Jakie masz marzenia związane z marką?
Chcę aby firma nadal się rozwijała, w kierunku jaki rozpoczęłam. Coraz więcej osób docenia bogactwo kultury krajów słowiańskich, takie motywy nie są już „obciachem”, a wręcz przeciwnie, stają się elementem ekskluzywnym.

Dziękuję Julianie za ta rozmowę.


Miłego i słonecznego weekendu :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz